Rumunia#7 - Trekking po Munții Bucegi

in #pl-podroze8 years ago (edited)

Original image no longer available

Jedyny nasz typowy wypad w trekking w Rumunii. Mamy w przyszłości zamiar wrócić wyłącznie w celu chodzenia po rumuńskich Karpatach, bo są to góry piękne i jeszcze odrobinkę dzikie. Bez dodatkowych, niepotrzebnych zabezpieczeń i bez masy turystów. Munții Bucegi to pasmo górskie leżące na południu Wyżyny Transylwańskiej, niecałe 40 km od Braszowa.

Dla mnie wędrówki po szlakach to coś wspaniałego, a zdobywanie szczytów to adrenalina i radość z pokonywania własnych słabości. Nie jestem alpinistą i nigdy raczej nie będę, ale kto mnie zna, ten nie jest w stanie uwierzyć, że kiedyś miałam lęk wysokości. I to do tego stopnia, że wiem, czym jest atak paniki. Nic przyjemnego. Z biegiem czasu strach się zmniejszył, ale niepokój pozostał. Aby zwalczyć go całkowicie, postanowiłam się z nim zmierzyć. I tak małym krokami, powoli i mozolnie wspinam się wyżej i wyżej, a obaw mam coraz mniej :)

Original image no longer available
Widok na miasto Busteni znad przepaści, tuż obok Krzyża Bohaterów. Porażająca wysokość.

Wracając jednak do Rumunii. Bucegi to specyficzny masyw górski o krajobrazie rzadko spotykanym w Europie. Na ponad dwóch tysiącach metrów n.p.m. rozciąga się płaskowyż z charakterystycznymi ostańcami skalnymi, przepaściami i malowniczymi stokami, na których wypasają się owce. Aby dostać się na płaskowyż trzeba przejść ponoć dość wymagający szlak, który przez prawie 4 km ostro pnie się w górę (na tym odcinku trzeba pokonać ponad kilometrowe przewyższenie), trasa dla zaawansowanych górołazów, którzy przyjechali typowo w góry (a i opinie o stanie tamtejszych łańcuchów nie były dla nas zachęcające). My podjechaliśmy z Braszowa, w którym mieliśmy nocleg i nie mieliśmy czasu, by wspiąć się samodzielnie na górę. Można też, i to właśnie z tej opcji skorzystaliśmy, pokonać największe przewyższenia kolejką. Kolejka wyjeżdża z centrum Busteni lub z miejscowości Sinaia. Z racji, że mieliśmy zamiar zdobyć najwyższy szczyt tych gór — Omu (2507 m n.p.m.), wybraliśmy tę pierwszą miejscowość.

Bușteni – małe miasto u podnóża masywu Bucegi, leżące 38 km od Braszowa, tętniące życiem, ale zaniedbane. Pełno w nim straganów z plastikowym badziewiem. Trochę takie nasze Zakopane, tylko mniej w nim ludzi i budownictwo bardziej socjalistyczne. Znajduje się tu dolna stacja kolejki Busteni – Babele.

Original image no longer available

Mapa szlaków na masywie Bucegi.

Kolejka z Busteni kosztowała nas, w jedną stronę 70 lei (2 osoby dorosłe), górna stacja znajduje się przy schronisku Babele (2206 m n.p.m). Należy mieć na uwadze, że w sezonie do wyjazdu na Babele ustawiają się dziesiątki ludzi i nieraz trzeba swoje odstać. Najlepiej pojawić się przed godziną 8.30 (start kolejki), nam udało się nie męczyć w ogonku dłużej niż godzinę. Takie uroki drogi na skróty, chociaż podobno z Sinaia wjeżdża się wygodniej – mniej ludzi i dwie niezależne kolejki.
Na górze jest co oglądać i gdzie chodzić. Płaskowyż objęty jest ścisłą ochroną – 19 tysięcy hektarów Parku Narodowego mówi samo za siebie. Można zdobyć jakiś szczyt albo dojść do malowniczych punktów. Po wyjechaniu kolejką szlaki nie są wymagające technicznie, potrzebny jest tylko czas i kondycja (chociaż można zrobić też krótkie trasy, ale co to za zabawa?). My korzystając z doświadczenia znajomych i wspomagając się informacjami dostępnymi w sieci, wytyczyliśmy sobie taką trasę:

Ze schroniska Babele, wyruszyliśmy szlakiem oznaczonym żółtą pionową kreską (w Rumunii szlaki są oznaczone zarówno kolorem, jak i symbolem). Trasa ta wiedzie prostą drogą na szczyt Omu. Po drodze minęliśmy dwie najbardziej znane formy skalne – Babele i Sfinksa.

Original image no longer available

Widzicie tu Stare Kobiety (Babele) i Sfinksa (Sfinxul).

Trasa wiedzie przez malownicze łąki, przechodziliśmy urwiskami i graniami. Ludzie oczekujący razem z nami, na wjazd kolejką, gdzieś zniknęli. Podczas marszu zaznaliśmy ciszy i spokoju. W połowie trasy szlak żółtego paska się rozgałęzia. Można wybrać przejście górą lub zboczem. My wybraliśmy przejście granią, z której na końcu schodziło się małym, stromym kominkiem. Dodatkowe atrakcje zawsze na plus.

Original image no longer available

Ta mała mrówka na skale to ja, czego to kobieta nie zrobi dla zdjęcia :D. Wspinaczka kominem była najtrudniejszym odcinkiem tego szlaku, a moim zdaniem to był spacerek. Jednak ludzie nie lubiący brudzić sobie rąk, mogą skorzystać z dolnej trasy.

Cała trasa od Cabana Babele do schroniska pod Omu to niecałe 7 km. Cabana Omu (2507 m n.p.m) to najwyżej położone schronisko w całych Karpatach. Schronisko, bo co prawda można nocować na Łomnickim szczycie, ale jest to bardziej mini hotel niż schronisko. Budynek na szczycie Omu jest też najwyżej położonym w Rumunii. Swoje początki miał w 1888 roku, kiedy to stanęła tam drewniana chata z inicjatywy Siedmiogrodzkiego Towarzystwa Karpackiego. Obecne schronisko jest budynkiem z drewna i kamienia.

Original image no longer available

Różnorodność krajobrazów jest niesamowita! I ta ogromna przestrzeń.

Original image no longer available

Cabana Omu.

Pod szczytem postanowiliśmy zjeść co nieco, wypić kawę (a mój towarzysz nie odmówił sobie małego piwka) i ruszyć w drogę powrotną. Tym razem wypróbowaliśmy drugą alternatywę szlaku – również malowniczą, ale bez wspinaczek. Przy rozgałęzieniu szlaku żółtego paska i czerwonego krzyża, wybraliśmy ten czerwony. Ta droga była odrobinę dłuższa, ale zahaczała o jeden z charakterystycznych punktów Bucegów – Krzyż Bohaterów pod szczytem Caraiman (2384 m n.p.m.).

Original image no longer available

Czasem równiny, a czasem strome przepaści. W tych górach nie było nudy.

Krzyż Bohaterów, zwany krzyżem na szczycie Caraiman powstawał w latach 1926-28, w celu uczczenia poległych w pierwszej wojnie światowej. Jego ramiona mają 15 metrów rozpiętości, a wysokość to ponad 28 metrów. Sprawia niesamowite wrażenie. Dodatkowo nocą jest oświetlony i można go obserwować z miejscowości u podnóża gór.

Od Krzyża do Cabana Babele idziemy szlakiem czerwonego kółka, przyjemna droga, szlak prosty. Cała wędrówka nie zajęła nam więcej niż 8 h, z odpoczynkami i fotostopami. :)

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli macie niewiele czasu na chodzenie po górach w Rumunii, skupiliście się podobnie jak my na objechaniu kraju, to polecam serdecznie góry Bucegi. Są piękne, a przy tym niewymagające.

Pozostałe wpisy z Rumunii znajdziecie tutaj:
#1 Zamek Korwina i Deva
#2 Trasa Transalpina i Transfogarska
#3 Sighisoara
#4 Braszów
#5 Wodospad Siedmiu Schodów
#6 Zamek Rasznów



Część informacji czerpałam z poniższych stron:
Wikipedia
Navtur
Krajoznawcy


Pozdrawiam @LindaZ

Sort:  

Świetny tekst

Congratulations @lindaz! You received a personal award!

Happy Birthday! - You are on the Steem blockchain for 1 year!

Click here to view your Board

Do not miss the last post from @steemitboard:

Carnival Challenge - Collect badge and win 5 STEEM
Vote for @Steemitboard as a witness and get one more award and increased upvotes!

Congratulations @lindaz! You received a personal award!

Happy Birthday! - You are on the Steem blockchain for 2 years!

You can view your badges on your Steem Board and compare to others on the Steem Ranking

Vote for @Steemitboard as a witness to get one more award and increased upvotes!