Dzięki :) mogłabym napisać książkę. Np. kiedyś na praktykach studenckich, przyjechała przyprawa o nazwie "kiełbasa chrzanowa", która jak nazwa wskazuje miała być miksem do kiełbas. Panowie założyli wielkie kosmiczne skafandry z maskami niczym Darth Vader i kazali wszystkim wyjść, bo to przecież okrutnie rakotwórcze. A potem 2% jemy w kiełbasce.
Jeśli kiełbasa kosztuje mniej niż 20zł/kg to nie chcesz wiedzieć, co jest w środku.
Moim zdaniem kupowanie butelkowanej wody i tak nie ma zbytniego sensu - lepiej po prostu korzystać z filtra i wody kranowej.
Soki sklepowe nie mają prawie żadnej wartości dla organizmu (witamin już dawno tam nie ma). Lepiej kupić wyciskarkę / blender i za ich pomocą robić sok / smoothie.
O napojach i wodach smakowych (czyli napojach bez barwnika ;) ) to już w ogóle szkoda mówić - może i dobrze smakują, ale są bezwartościowe.
I masz rację, pominęłam tutaj temat wartości odżywczych których praktycznie brak. Wiem, że niektórzy mimo wszystko piją napoje bo lubią ich smak, albo wpadają spragnieni do sklepu i biorą pierwszy lepszy z półki. To po prostu nienajlepszy pomysł.
Odnośnie filtrów na kran też trzeba uważać, ale to chyba temat na osobny wpis. W każdym razie ja również piję "kranowiankę perlage" ;)
Niestety nie znam przekroju całego rynku, ale mogę powiedzieć, że duże szanujące się firmy bardzo się pilnują, dla nich każda wtopa to wielotysięczne straty i utrata zaufania klientów. Małe firmy też bywają porządne, ja miałam pecha trafić do takiej, w której cięto koszty jak tylko się dało i pomimo, że pracownicy bardzo chcieli rozwiązać problemy nawet jeśli oznaczało to więcej pracy (bo na przykład porządne umycie hali technologicznej od góry do dołu i umycie linii technologicznej nie w systemie CIP (cleaning in place) tylko mechaniczne (jedyny sposób w jaki można sobie poradzić z biofilmem [biofilm to np takie lepkie coś jak masz na górze szafek w kuchni które myjesz raz w roku na święta] to bardzo dużo pracy), niestety pan prezes janusz nie miał na to czasu.
Polecam napoje i soki ze sreberkiem, takie, że gdy odkręcisz zakrętkę to musisz jeszcze zerwać folię, one są rozlewane na liniach do aseptycznego pakowania, powinny być absolutnie bezpieczne i bez dodatku konserwantów - nie są potrzebne skoro nie zawierają żadnych bakterii które mogłyby coś zmajstrować :)
nie mówiłam tutaj o napojach mlecznych :) ale tak, one też są aseptycznie pakowane, nie wiem dokładnie jak ten tutaj na obrazku. jeśli jest to mleko uht to zapewne może stać w nieskończoność i nic mu się nie stanie. o mleku i tym podobnych musiałabym napisać osobny artykuł.
Ale mogę powiedzieć na przykład że marka z obrazka produkuje wyroby pod marką własną dla pewnej znanej sieci sklepów z owadem w logo. Czy produkty są gorsze? Są przecież tańsze. Ano nie są. W pewnym momencie produkcji podmienia się opakowania, a w środku jest to samo :)
Bardzo ciekawy post :)
W dzisiejszych czasach kupując jedzenie czy napoje trzeba bardzo uważać. Niestety czasami nawet czytanie składu nic nie pomoże, bo i na to producenci mają swoje sposoby
Mocno mnie zastanawia dlaczego ludzie kupuja soki z koncentratu? Przeciez ani to dobre, ani zdrowe. Taki slodzony syf smakopodobny. A schodzi na potege .
Na szczęście mamy już dużo fajnych produkcji soków tłoczonych, nawet jeśli są pasteryzowane, są o wiele lepszym wyborem niż te z koncentratu. A najlepiej to zrobic sobie w domu :)
swietny artykul! zasmucila mnie jednak rzeczywistosc pt "Janusze biznesu". Szkoda, ze w Polsce wciaz takie myslenie i sposob prowadzenia firmy jest na porzadku dziennym. Potrzeba jeszcze duzo czasu, aby swiadomosc konsumencka wzrosla... Wspolczuje zlych warunkow pracy!
Siłą i słabością polskiej produkcji jest to, że jesteśmy zacofani technologicznie. Na zachodzie lub w stanach nasz rodzaj produkcji uchodziłby za ekologiczny albo tradycyjny, u nas to norma.
Takich postów nam trzeba. Ode mnie 100% upvote'u.
Bardzo dziękuję! Skoro tak to będzie więcej :)
Congratulations @snowwhite! You have completed some achievement on Steemit and have been rewarded with new badge(s) :
Click on any badge to view your own Board of Honor on SteemitBoard.
For more information about SteemitBoard, click here
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word
STOPCiekawy artykuł.
Ja mnie ostatnio posmakowały wody smakowe, głównie Żywiec. ehh..
Trzeba przesiąć się na domowe komopy i owoce od babci!
Czytając artykuł zbrzydły mi zakupy napojów, no i właśnie o kompocie pomyślałem :)
Rewelacyjny post! Ja już od dawna wiem, że na papu i piciu się nie oszczędza :)
Dzięki :) mogłabym napisać książkę. Np. kiedyś na praktykach studenckich, przyjechała przyprawa o nazwie "kiełbasa chrzanowa", która jak nazwa wskazuje miała być miksem do kiełbas. Panowie założyli wielkie kosmiczne skafandry z maskami niczym Darth Vader i kazali wszystkim wyjść, bo to przecież okrutnie rakotwórcze. A potem 2% jemy w kiełbasce.
Jeśli kiełbasa kosztuje mniej niż 20zł/kg to nie chcesz wiedzieć, co jest w środku.
Dlatego nawet moje psy jedzą kiełbasę po 30 zeta ;)
Moim zdaniem kupowanie butelkowanej wody i tak nie ma zbytniego sensu - lepiej po prostu korzystać z filtra i wody kranowej.
Soki sklepowe nie mają prawie żadnej wartości dla organizmu (witamin już dawno tam nie ma). Lepiej kupić wyciskarkę / blender i za ich pomocą robić sok / smoothie.
O napojach i wodach smakowych (czyli napojach bez barwnika ;) ) to już w ogóle szkoda mówić - może i dobrze smakują, ale są bezwartościowe.
I masz rację, pominęłam tutaj temat wartości odżywczych których praktycznie brak. Wiem, że niektórzy mimo wszystko piją napoje bo lubią ich smak, albo wpadają spragnieni do sklepu i biorą pierwszy lepszy z półki. To po prostu nienajlepszy pomysł.
Odnośnie filtrów na kran też trzeba uważać, ale to chyba temat na osobny wpis. W każdym razie ja również piję "kranowiankę perlage" ;)
kranowianka robi robote. A co moze się zdarzyć z takimi filtrami?
Bardzo się cieszę, że postujesz po polsku, bo to treść którą chce czytać. :) dziękuję
Dzięki :) Opisywałam sytuację mającą 100% odniesienia do polskiej rzeczywistości, nie widzę innego wyjścia jak publikować po oplsku :)
Jeszcze tak nawiasem - jako osoba znająca temat od podszewki, które marki w Polsce najbardziej polecasz, a które bojkotujesz pod tym kątem? ;)
Niestety nie znam przekroju całego rynku, ale mogę powiedzieć, że duże szanujące się firmy bardzo się pilnują, dla nich każda wtopa to wielotysięczne straty i utrata zaufania klientów. Małe firmy też bywają porządne, ja miałam pecha trafić do takiej, w której cięto koszty jak tylko się dało i pomimo, że pracownicy bardzo chcieli rozwiązać problemy nawet jeśli oznaczało to więcej pracy (bo na przykład porządne umycie hali technologicznej od góry do dołu i umycie linii technologicznej nie w systemie CIP (cleaning in place) tylko mechaniczne (jedyny sposób w jaki można sobie poradzić z biofilmem [biofilm to np takie lepkie coś jak masz na górze szafek w kuchni które myjesz raz w roku na święta] to bardzo dużo pracy), niestety pan prezes janusz nie miał na to czasu.
Polecam napoje i soki ze sreberkiem, takie, że gdy odkręcisz zakrętkę to musisz jeszcze zerwać folię, one są rozlewane na liniach do aseptycznego pakowania, powinny być absolutnie bezpieczne i bez dodatku konserwantów - nie są potrzebne skoro nie zawierają żadnych bakterii które mogłyby coś zmajstrować :)
nie mówiłam tutaj o napojach mlecznych :) ale tak, one też są aseptycznie pakowane, nie wiem dokładnie jak ten tutaj na obrazku. jeśli jest to mleko uht to zapewne może stać w nieskończoność i nic mu się nie stanie. o mleku i tym podobnych musiałabym napisać osobny artykuł.
Ale mogę powiedzieć na przykład że marka z obrazka produkuje wyroby pod marką własną dla pewnej znanej sieci sklepów z owadem w logo. Czy produkty są gorsze? Są przecież tańsze. Ano nie są. W pewnym momencie produkcji podmienia się opakowania, a w środku jest to samo :)
Swietnie, dzieki za ten komentarz. Mądrego to miło poczytać :)
Bardzo ciekawy post :)
W dzisiejszych czasach kupując jedzenie czy napoje trzeba bardzo uważać. Niestety czasami nawet czytanie składu nic nie pomoże, bo i na to producenci mają swoje sposoby
mają, szczególnie w przypadku dodatków do żywności :( przepisy same sobie zaprzeczają (kiedyś się dokopię do rozporządzeń to dam znać)
Nigdy więcej wody. Woda jest dla zwierząt! :)
Wszyscy mi to powtarzają, że w wodzie to się ryby...
Mocno mnie zastanawia dlaczego ludzie kupuja soki z koncentratu? Przeciez ani to dobre, ani zdrowe. Taki slodzony syf smakopodobny. A schodzi na potege .
Na szczęście mamy już dużo fajnych produkcji soków tłoczonych, nawet jeśli są pasteryzowane, są o wiele lepszym wyborem niż te z koncentratu. A najlepiej to zrobic sobie w domu :)
Mogłabyś polecić jakieś sposoby, chetnie dowiem się conieco o tym? :)
swietny artykul! zasmucila mnie jednak rzeczywistosc pt "Janusze biznesu". Szkoda, ze w Polsce wciaz takie myslenie i sposob prowadzenia firmy jest na porzadku dziennym. Potrzeba jeszcze duzo czasu, aby swiadomosc konsumencka wzrosla... Wspolczuje zlych warunkow pracy!
Siłą i słabością polskiej produkcji jest to, że jesteśmy zacofani technologicznie. Na zachodzie lub w stanach nasz rodzaj produkcji uchodziłby za ekologiczny albo tradycyjny, u nas to norma.
Zacofanie bierze sie z tego ze ludzie nie chcą kupować produktów dobrych czy poprostu są one cholernie drogie dla normalnego człowieka z rodziną...?